
Ostatnie dni dały mi się nieźle we znaki, podejrzewam, że Wam również, bo kilkunastostopniowy mróz nie występował w Polsce już dawno. W taką pogodę zawsze ubieram się warstwowo, pod swetrem mam koszulkę, a pod spodniami rajstopy, a to i tak nie zawsze pomaga. Nie lubię długich puchowych kurtek, ale nie chciałam zmarznąć, dlatego zdecydowałam się na alternatywę jaką jest (sztuczne) futro. Jest dosyć obszerne, bo jest to męski krój, ale za to świetnie się można nim otulić i na pewno ogrzeje nas podczas mrozów. Będąc w temacie futra, taki materiał ma też moja nowa torebka. Czy ja wspominałam, że uwielbiam wyprzedaże? Pod koniec stycznia dorwałam ją za (nie)całe 26zł! Czarny kolor jest uniwersalny i pozwala mi ubrać ją do praktycznie wszystkiego, a materiał z którego jest wykonana sprawia, że jest niebanalna i zwraca uwagę.
A Wy jakie macie podejście do futra, posiadacie jakieś? Wolicie prawdziwe czy sztuczne?
futro Rosegal | sweter Bonprix | spodnie Bershka | torebka Stradivarius | buty Gant (Mivo Shoes)
Zdjęcia zrobiłyśmy w klimatycznym bistro-kawiarni Arete. Jak Wam się podoba takie wnętrze?










zdjęcia: Paulina Budziak (Fabryka Portretów)






























