wtorek, 6 grudnia 2016

Rzym w trzy dni


Uwielbiam podróżować, w listopadzie byłam na Węgrzech, w Grecji oraz we Włoszech i to właśnie o tym ostatnim będzie dzisiejszy post. Pomysł powstał spontanicznie, znalazłam tanie bilety i namówiłam chłopaka. 3 dni w Rzymie to bardzo mało czasu i trzeba się dosyć zorganizować, żeby zdążyć obejrzeć wszystkie zaplanowane miejsca.

Pierwsza rzecz to oczywiście przelot - tutaj standardowo wybrałam Ryanair z Berlina, ze Szczecina nie ma zbyt wielu kierunków, a do stolicy Niemiec są 2-3 godziny drogi. Warto szukać okazji na fly4free.pl lub mlecznepodróże.pl oraz samemu sprawdzać interesujące Was terminy na stronach przewoźnika. My mieliśmy mała przygodę, ponieważ ze względu na złą pogodę krążyliśmy nad lotniskiem i nie mogliśmy wylądować na Rzym Ciampino. Po ok. 30min polecieliśmy na lotnisko Rzym Fiumicino i to tam samolot wylądował.
Cena: 150zł/osobę

Druga ważna rzecz do zarezerwowania to nocleg. Szukaliśmy czegoś taniego, z dosyć dobrą lokalizacją. Wybór padł na booking.com i pensjonat B&B Roma Centro (tutaj). Bardzo ciężko było znaleźć go na miejscu ze względu na brak oznaczeń oraz numeru ulicy. Nasz pokój był mały, ale bardzo ładny, mam wrażenie, że wyglądał nawet lepiej niż na zdjęciach z booking. Co nas zaskoczyło to to, że właścicielka, która była Chinką, nie mówiła po angielsku, ba, nie mówiła nawet po włosku. Ciężko było nam się z tego powodu dogadać, gdy chcieliśmy coś załatwić.
Cena: 200zł/osobę za 2 noce

Pierwszy dzień - sobota
Zanim się rozpakowaliśmy w hotelu oraz odświeżyliśmy była już 15:30 i mniej więcej o tej porze rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta. Mając na uwadze, że niedługo zacznie się ściemniać wybraliśmy dwie atrakcje blisko siebie - Schody Hiszpańskie i Fontannę Di Trevi. Tego dnia pierwszy obiekt nie zrobił na nas zbyt dużego wrażenia przez ogrom ludzi jaki był w tym miejscu. Ze względu na dzień tygodnia oraz godzinę byli tu nie tylko turyści, ale przede wszystkim Włosi, który przyszli tu posiedzieć i spędzić czas ze znajomymi. Schody straciły przez to na uroku i nie można było podziwiać ich w pełni. Fontanna za to po zmroku wyglądała pięknie nawet mimo tłumów.  Następnie udaliśmy się na spacer, bo Rzym to jedno z tych miast, gdzie nawet zwykłe, małe uliczki mają urok.


płaszcz - SheIn | t-shirt - H&M

Dzień drugi - niedziela
Czytając czyjąś relację ze zwiedzania tego miasta, dowiedziałam się, że w ostatnią niedzielę miesiąca zwiedzanie Muzeów Watykańskich jest darmowe. Wejść można od godziny 9:00 do godziny 12:30, a zwiedzać do 14:00, dlatego nasz kierunek od rana był dokładnie taki - Watykan. Kolejka była bardzo długa, ale sprawnie przesuwała się do przodu. Co do samych muzeów - jeśli ktoś pasjonuje się historią to będzie zachwycony, a jeśli od niej raczej stroni to nadal warto odwiedzić to miejsce. Ogromna liczba sal i różnorodność wystaw sprawią, że każdy znajdzie tam coś dla siebie.

płaszcz - SheIn | bluzka - Zara | portfel - Super Galanteria

Dzień trzeci - poniedziałek
Od rana musieliśmy się spakować i wymeldować, to jednak nie było nic trudnego, schody zaczęły się, gdy próbowaliśmy poprosić o przechowanie bagażu, Angielski nie wchodził w grę, ale mimo to podjęliśmy próbę. Uznałam, że przetłumaczę "zostawić walizki" w translatorze na język włoski, stąd właśnie dowiedzieliśmy się, że ty językiem Pani również nie włada i poprosiła o zmianę na chiński. Udało się, walizki będą na nas czekać! Plany na dziś? Najpierw spacer przez Schody Hiszpańskie i Fontannę Di Trevi - tym razem w słońcu, w dzień roboczy, o godzinie, gdy wszyscy są w pracy. Opłaciło się, bo miejsca te dużo bardziej przypominały te, które znamy z fotografii w internecie. Następnie punkty obowiązkowe podczas pobytu w Rzymie, czyli Colosseum i Forum Romanum.

 ramoneska - SheIn | top - H&M

Jedzenie
Moja rada tyczy się nie tylko Rzymu, ale każdego turystycznego miasta - nie warto jadać w okolicy atrakcji oraz miejscach dla turystów. Restauracje takie, bez względu na cenę, są nastawione na jednorazowego klienta, dlatego jakość posiłków w takich miejscach pozostawia wiele do życzenia. Najlepiej odejść kawałek od miejsc pełnych zwiedzających i poszukać knajpek w których jedzą miejscowi, nie dość, że prawdopodobnie będzie to tańsze, to będzie to również prawdziwa, lokalna kuchnia. We Włoszech jest też ogrom lokali z pizzą na kilogramy, wybierasz rodzaj(najlepiej patrzeć która jest świeżo zrobiona), wielkość, zostaje ona podgrzana i voila! Za 3 euro można zjeść naprawdę duży i smaczny kawałek.
płaszcz - SheIn | portfel - Super Galanteria | torebka - Mango 

Jeśli podoba Wam się mój portfel na tych zdjęciach, to koniecznie zajrzyjcie na posta świątecznego (TUTAJ) i wybierzcie dla siebie lub innych portfel damski, męski lub inne skórzane akcesoria z kodem rabatowym Layla10, który jest aktywny do 15 grudnia i upoważnia Was do 5% rabatu na wszystkie produkty w Super Galanterii.

Podobno potrzeba kilku tygodni, aby dobrze zwiedzić to miasto, jednak jeśli zależy nam tylko na najważniejszych i obowiązkowych punktach programu to 3 dni jak najbardziej można to wykonać. Nie weszliśmy jedynie do Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie, gdzie chcieliśmy zobaczyć fresk "Stworzenie Adama". Kolejka jednak była niewyobrażanie długa, jestem pewna, że miała co najmniej kilometr i nie przesuwała się zbyt szybko, dlatego odpuściliśmy sobie to, aby nie tracić całego dnia, Nie mam poczucia, że coś więcej chciałabym zobaczyć i bardzo chętnie wrócę do Rzymu choćby na kolejne 3 dni! Koniecznie dajcie znać czy byliście w Rzymie, a jeśli nie to czy chcielibyście odwiedzić to miasto.

1 komentarz:

  1. In the year of 2017. People around me suddenly begin to hang out with golden dress.I'm feeling curious and suspicion at the moment:"Is this a thing now?"And here's my thoughts after research and the dress that I bought.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)